sobota, 26 września 2015

Dzień bez samochodu...?

Jest jeden taki dzień w roku kiedy wszysct mowią o tym głośno i budzą ogólny niepokój, zastanowienie.... Tak to 22.09 czyli Międzynarodowy Dzień Bez Samochodu gdzie presja publczna mówi zostaw auto w domu. Już widzę to oczami ekologów dzień gdzie ulice są wolne od spalin i hałasu, tylko rowery, tramwaje, autobusy oraz ludzie podróżujący chodnikami naszej metropolii. 





Czy jest to możliwe? Może zagranicą ale nie w Polsce bo to dziki kraj. Co rodzi się w głowie typowego polskiego kierowcy na dźwięk Dnia bez Samochodu? Skoro inni fajerzy jadą rowerem lub komunikacją miejską to ja jadę autem będzie luzniej...

A jak to wygląda w praktyce? Patrząc na tegoroczny Dzień Bez Samochodu przez szybę samochodu muszę stwierdzić, że Warszawa dała radę...tak były korki ale jakby mniejsze. Może to moja subiektywna ocena ale aż do ońca tygodnia było na ulicach jakby luzniej. I mowi to ten, który miał skorzystać z komunikacji publicznej tego dnia...ale wyszło jak zwykle, jak u większości => siła przyzwyczajenia.  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza