czwartek, 29 października 2015

Porównania....drugie rozdanie

Koncerny motoryzacyjne nas mają, trzymają w garści. Karmią danymi technicznymi, porównaniami odrywając od piękna motoryzacji. Szczerze utrudniają prawidłową percepcje gdyż mydlą oczy rzeczami de facto nie istotnymi ale chwytliwymi marketingowo.




Czy porównując auto A do B rzeczywiście tak ważne jest, że mamy aż 1 cm więcej na nogi, a nad głową 3 cm? Czy to taka duża różnica? A ile to jest idealnie?  A może jak wsiądę do ciaśniejszego samochodu będzie mi bardziej przytulnie i bardziej wygodnie niż w teoretycznie większym samochodzie. Czy naprawdę poczuję taką różnice (1cm)? Czy będzie mi lepiej wiedząc o tej różnicy? Przecież jak już kupisz samochód A to nie będziesz codziennie sprawdzał z samochodem B czy rzeczywiście jest taki lepszy/ większy?

Czyli jednak pułapka, że wszystko musi być jak najlepsze, największe zapominając, że ma być wygodnie, praktyczne na co dzień dla Ciebie i rodziny. Producenci nie od dziś to wykorzystują przechwalając się jacy to są lepsi niż konkurencja ale często zapominają, że te parametry to nie wszystko. Dla mnie liczy się najbardziej to co odczuje kierowca i pasażerowie po zajęciu miejsca w środku i przejechaniu większego dystansu. 

Traktujmy samochody jak coś więcej niż tylko środek transportu z miejsca A do B o ustalonych na sztywno parametrach i nie kierujmy się tylko suchymi danymi. Motoryzacja to coś więcej kiedy włączymy emocje i resztę zmysłów i polecam to wszystkim.


Zdjęcie: https://www.sprawdzsie.pl/pojedynki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza