środa, 6 stycznia 2016

Snieżne marzenia...

Nadszedł ten czas, robi się zimno, zaczyna padać śnieg, mróz ścina wszystkie kałuże. To właśnie wtedy każdy fan motoryzacji śni nie tylko o pięknym śniegu ale również o pięknym placu lub torze na którym może się poślizgać. Tak żeby lecieć pełnymi bokami.....Oczywiście mając benzynę w krwi musi temu towarzyszyć wściekły ryk silnika, nie byle jakiego - co najmniej v8. Piękny gulgot kiedy wchodzi na obroty, żeby ryczeć pełną parą składając samochód do kolejnego zakrętu, podcinając ręcznym....odpuszczasz gaz, silnik parska jeszcze tylko lekka kontra i znów gaz w podłogę i z uślizgiem wychodzisz z zakrętu szukając celując już w kolejny.....


Piękne marzenie, nie jeden mój sen (w którym nie zawsze kończę na śnieżnej bandzie)... do tego auto o niebanalnym kształcie... ale zaraz, a gdyby to wszystko wyżej opisane, zimowa sceneria, mega przyśpieszenia, piękne auto i ciągłe poślizgi powodujące poważne przeciążenia odbywały się w całkowitej ciszy? Że jak? Miało być marzenie fana motoryzacji, a nie koszmar... bo może jeszcze klekot diesla by jakoś przeszedł przy takich harcach na drodze ale cisza?
Tak, tak to może się udać, warunek jeden i konieczny to bezgłośne auto, piekielnie szybkie auto.... TESLA Model S 85 gdzie prawie 400 km jest przenoszone na tylą oś (wiem jest szybsza wersja 85D albo nawet P85D ale wtedy jest AWD). Tak, tak to jest moje marzenie do Mikołaja, na święta, szalone eko auto, które wygląda zabójczo jest piekielnie szybkie i...bezgłośne co jeszcze potęguje wrażenia...bo rok 2016 będzie pod znakiem nowych/ dopracowanych technologi w naszych samochodach i chwilowo Tesla w tym przoduje.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza